środa, 30 marca 2011

Pozdrawiam i żegnam tutaj, witam gdzie indziej :-)

Moi drodzy, w zasadzie doprowadziłam - delikatnie mówiąc - do hibernacji tego miejsca. Coś się kończy, coś się zaczyna. W zasadzie już ponad rok temu, to miejsce wydało mi się zbyt zdeterminowane do tego, aby pisać o tym co chciałam. Pewnie należałoby się puknąć w głowę, bo co ma do rzeczy jakiś wirtualny notatnik, ale kuwa jakoś tak jest i nic na to nie poradzę. W ostatnim czasie przeszłam też lekki spleen i niechęć do internetowej komunikacji, która zbyt kusi do kiepskich och i ach, wrzuć fot i innych dupereli nie pozostawiając marginesu na budowanie atmosfery czy wielopiętrowej wymiany myśli. No dobra, przesadziłam :-) zatem kończę: żegnam się się z Patrycją Blaum i tym miejscem. Likwidować zasobów nie będę bo od 2007 roku wiele się w moim życiu wydarzyło i czasem chciałabym mieć podgląd do różnych incydentów z tamtego czasu.
A ja tym samym zapraszam wszystkich moich znajomych do nowego miejsca, ale kochani, tu jest pies pogrzebany - trzeba do mnie napisać na maila, żeby dostać się do hasła i zasobów :-)
Wszak ilość nigdy nie przekładała się na jakość - więc jeden czytelnik lepszy niż tysiąc obserwatorów :-))))

pozdrawiam i miłego dnia!