poniedziałek, 6 września 2010

Mała said...

Mała Blogerka mawia, że kwestia pamięci o urodzinach i składania życzeń, to sprawa weryfikacji przyjaźni :-) Ha, myślę sobie, czasem za bardzo bierzemy sobie do serca nasze małe prywatne oczekiwania, ale fakt - prywatna próżność każe nam milej się przy takich okazjach poczuć. W każdym bądź razie, za udział w małym sobotnim meetingu dziękuję wszystkim obecnym, a pamiętającym śle ukłony gorące :-) W końcu nie zawsze ma się te 18. razy dwa:-)