piątek, 28 maja 2010

Nie da się ukryć, że...

...życie uczuciowe zabiera Małej Pat tyle czasu, że na blogowanie brakuje już zakładki wykonawczej :-)
Ale bądźmy dobrej myśli, powoli zagospodarowałam się w nowej rzeczywistości relacji między ludzkich i pewnie wrócę do formy pismaczej, bo przecież co jak co, ale wrzucenie kilku kocopałów na bloga - to podstawa.
Poza tym wykończyła mnie nieco powódź na Kozanowie, praca wymuliła oraz odwieczne kwestie z cyklu być czy mieć. No i jeszcze finał semestru letniego... Dość, że nie chce się czasem ludzikowi więcej ruszać głową. Ale za to czytam właśnie ostatnią pwoieść Vladimira Volkoffa "Oprawca" - z czego niebawem zdam Wam obfitą relację.

Brak komentarzy: