czwartek, 26 sierpnia 2010

Ja tylko na chwilkę...

...na małą chwilkę, bo zaraz zacznę robić sos do czwartkowej "pasty" i cholera nie można tak jedną ręka klikać w klawisze, a drugą mieszać w garnku :-) Bo nic się wtedy dobrze nie zrobi.

Zatem, dzisiaj napisałam w mailu do Dantego: popraw pierwsze zdanie, początek, bo wiadomo jam fanka zdań pierwszych, które mają uwodzić.
A i owszem pierwsze zdanie jest kluczowe. Pamiętacie zapewne to o Początku i Słowie he he :-)

Więc na szybko o czymś małym, co przeczytałam znów i brzmi super:

The skies they were ashen and sober;
The leaves they were crisped and sere -
The leaves they were withering and sere;
It was... in lonesome October...


to nara!

Ps. Tomek - niestety od poezji nie jestem specjalist więc w sprawie Benna nie pomogę, choć kuwa wielokrotnie czytałam Gadamera, a wiersza nie pamiętam :-)

Brak komentarzy: