wtorek, 23 listopada 2010

Felis czyli Kot


Temat kota nie jest szczególnie odkrywczy. W końcu jest to byt idealny - zarówno pod względem konstrukcji, jak i napędu, estetyki oraz zalet związanych z pakietem emocjonalnym. Nic dziwnego, że koty potrafią zawrócić w głowie i bywają kluczowym podmiotem wielu rozmyślań, wpisów, książek czy filmów. Ale ostatnio trafiłam w jednym z pism na materiał o felinoterapii, czyli terapi przy pomocy kota. Well, zalety są ogromne, koty sprawdzają się zarówno w kontaktach z osobami niepełnosprawnymi, jak i z ludźmi cierpiącymi na problemy psyche. Jednym słowem - kota warto przytulić, albo inaczej - do kota warto się przytulić :-)
Tak się składa, że ludzie zazwyczaj dzielą się na psiarzy albo kociarzy. Owszem zdarzają się mieszkanki. Trudno mi się do tego odnieść, bo ja raczej za psowatymi nie przepadam i trudno mi tu przedstawiać argumenty na ich korzyść ;-).
Za to koty... w przeciwieństwie do wielu przedstawicieli homo sapiens uważam, że naturalnym środowiskiem kota jest pościelone łóżko, a nie kawałek chodnika pod zaparkowanym samochodem. Najbardziej w kotach lubię, kiedy w charakterystyczny sposób przejmują zapach swego właściciela - o sory, zarządcy gospodarstwa domowego, które należy do kota;-). Bawi mnie w kotach, kiedy bez zdziwienia zajadają się chudą szynką parmeńską, albo rybą - a ja ciągle nie mogę sobie wyobrazić, jak w warunkach naturalnych kot miałby zapolować na śwnikę lub okazałą rybkę. Wielkim problemem dla kotów było pojawienie się telewizorów plazmowych i laptopów - płaski monitor i nie można położyć się bezkarnie na grubym przyjaznym pudle. Ale, dla kota nie ma przeszkód, jego kreatywność potrafi poradzić sobie i z takimi problemami. Zauważyłam, że po zmianie technologicznej, koty zaczęły w umiejętny sposób kłaść się przed monitorami - na linii wzroku ludzika i w przyjaznym polu oddziaływania sprzętu :-).
Pora przejść do finału. Dlaczego piszę o kotach? Ano drodzy moi, niebawem miesiąc wzmożonej konsumpcji i prezentów -zamiast wydawać na bzdety made in China - przygarnijcie jakiegoś kota made in Poland :-)

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Właśnie skończyła sie w zetce informacja naukowców o wyższości psów nad kotami...;)

Patrycja Blaum pisze...

...dlatego nie słucham Zetki ;-))))

Anonimowy pisze...

Ja za nią też nie przepadam.(moja zeschroniskowa kicia też :). Zdecydowanie wolimy Dwójkę) Słucham, bo słychać...