poniedziałek, 5 stycznia 2009

Niby nowy, a jednak w sumie co w nim nowego?


Borko tak więc nowy 2009 rok leniwie albo i w sumie z impetem rozpoczął się. Jeszcze chyba nie jestem na tyle rozkręcona w pisaniu po tym lenistwie mentalnym żeby tu zaraz wylać wszystkie żale i ploteczki;-))). Może to przez śnieg co jak zwykle zaskoczył Wro prawie jak Armia Czerwona w 1945 zaskoczyła Breslau. Tak to już chyba w tym naszym drogim kochanym mieście jest.
Ale wczoraj szłam sobie przez park i zrobiłam takie to piękne zdjęcie na ulubionym "skrócie", którym jak się ostatnio zastanowiłam chadzam już setki a może i tysiące razy - i zawsze jakieś tam myśli mi towarzyszą najdziwniejsze, a do iluż dziwnych spraw, ludzi czy innych takich tędy zmierzałam, aż strach pomyśleć ile to już czasu:-)

Brak komentarzy: