środa, 29 kwietnia 2009

Ring of Fire

Borko, w związku z tym, że nie mam ostatnio czasu na nic, to nie będzie wpisu o Johnnym Cashu, który sobie zaplanowałam. Zresztą, a kogo to w sumie obchodzi dlaczego lubię Człowieka w Czerni:-)
W zamian ulubiony numer Ring of Fire:

...i jeszcze w wykonaniu niesamowitych (choć lekko nadgryzionych czasem) chłopaków z Social Distortion:

3 komentarze:

Studyta pisze...

Ja też bardzo lubie Jasia Gotówkę! A z coverów "Ring of Fire" bardzo lubię żwawe wykonanie Toma Jonesa i nie lubie rozmemłanego Raya Charlesa.

Dante pisze...

Mnie interesuje dlaczego lubisz J.Casha.

Anonimowy pisze...

Hey Pat, z repertuary Johna Kapusty nie do zajechania jest kawalek Hurt. Pzdr, Duch