czwartek, 23 października 2008

hau hau hau...


Borko - z wielką przyjemnością zrobię to: hau hau hau. :-)
Odszczekuję co wczoraj napisałam. Festiwal rozkręcił się. Dario Argento dał radę.
"Matka Płaczących" - powaliła nas totalnie. Rzym - jakże fascynujący w tym filmie, reszta wątków jak trzeba, przyzwoite postmodernistyczne kino komiksowe grozy. A do tego muzyka fantastyczna w wykonaniu zespołu Daemonia (również from Roma) - z którym już to zdążyłyśmy się zaprzyjaźnić.
Dzisiaj set o wilkołakach, no to zobaczymy jak będzie.
Kuwa - jak to człowiek sobie poogląda trochę zmór i demonów - to od razu na sercu lepiej i humor jakby skoczył do góry:-)

Brak komentarzy: