środa, 14 listopada 2007

Niskie ciśnienie


Borko, królowo serwowanych kolacji:) - otóż pozory mylą, a nasze wyobrażenia są rodzajem narkotyku ułatwiającego przetrwanie i przystosowanie się. Gdyby przestać "karmić się" życiowymi mrzonko-projekcjami nagle zostalibyśmy obdarci z kolejnych warstw chitynowego pancerzyka, co byłoby skutkiem fatalnym. Bo jak wiadomo, nagość wygląda dobrze tylko dzięki filtrom, oświetleniu i zaletom PhotoShopa. Reszta to tylko pobożne życzenia i kwestia PR. A gdzie jest prawda? Nie wiem. Myślę, że zawsze jest duga;)

1 komentarz:

Moni pisze...

Prawda jest naga. Podobno. A do tego zwykle nieatrakcyjna. W takim razie trudno się dziwić, że tak wielu ludzi ją omija :)