wtorek, 29 września 2009

Merchdesign


Borko, co zastaje się w domu samotnego (czasowo lub długoterminowo) faceta? Wczoraj usłyszałam pytanie o to czy kojarzę ten charakterystyczny zapach jaki wytwarza się w opuszczonym domostwie, mieszankę starych kapciuchów, skarpet oraz oparów browara i przegrzanego powietrza od nieustannie włączonego komputera. Tia, a i owszem. Choć mnie się zdarzyło raz po dłuższej nieobecności (jeszcze za czasów związkowych) zastać gruz z wannie:-)))), który musiałam o 1. nad ranem wynieść chcąc się wykąpać:-) Borko by jeszcze dorzuciła, że można zastać też inną babę pijącą z naszych kubeczków. Pewnie lista byłaby baaaardzo długa. Ale czy teraz czujemy się bezpieczniejsze? Well...

Ps. Na focie: idealny zestaw gospodyni domowej bądź rewolucja w kwestii merchdesign:-)

Brak komentarzy: