piątek, 20 marca 2009

Oum - le dauphin blanc


Borko - kiedyś od Darsego dostałam na Mp3 w wersji studyjnej ten numer, jako wspomnienie najbardziej ulubionej bajki wszech-czasów, ale przepadł plik gdzieś w sytuacji odnawiania żywotów komputerowych. Dzisiaj sobie tak o tym myślałam, że przynajmniej pewne "rzeczy" niezależnie od naszej wiedzy, doświadczenia, rozgoryczenia oraz innych kataklizmów wiekowych - ciągle pozostają takie same i nieustannie potrafią przywołać ciepłe wspomnienia.

4 komentarze:

Studyta pisze...

Duszo Ty moja, doskonale pamiętam ten film i wspaniałą muzę Vladimira Cosmy. Aż mnie ścisło w dołku :-)

Patrycja Blaum pisze...

:-)
a ja nawet kiedyś umiałam tą piosenkę zaśpiewać...
I oglądałam Ouma na czarno-białym TV, więc jak go potem zobaczyłam w sieci w kolorze, to zaniemówiłam.

Terezjusz pisze...

U la, la! Miłośnicy deflina Ouma się znaleźli. Chyba nie przepuściłem ani jednego odcinka :-)

nostalgia.pl pisze...

Wiecej i nie tylko o delfinku na www.bialydelfinum.nostalgia.pl