poniedziałek, 15 października 2007

Mostek czarownic czy pokutnic?


Borko, czasem nawet zwykły czas zaskakuje nas swoją niezwykłością:) Zwłaszcza w środku dnia roboczego, zwłaszcza kiedy jest to poniedziałek. Prawie jak
Blue Monday
:)
Nie będzie wpisu. Za wpis niech wystarczy zdjęcie. Podobnie, niech czytający wybiorą nazwę właściwą dla siebie patrząc na to miejsce.
Miłej nocy...
...bez snów o debatach i wyborach (sic!)

ps. a mówiąc językiem Ireny Obermanovej: moi koledzy łajdaccy z łajdaków są:))))

Brak komentarzy: