środa, 31 października 2007

Czym nas mamy zaskakują...


Borko bardzo ceni sobie życie i relacje ze swoją rodziną. Bo rodzina/ka to taki dziwny twór. Albo czasem przesłodzony, albo kompletnie niestrawny, albo pogmatwany w swej strukturze nakładek świadomego na nieświadome. Jakie są nasze rodziny - tego do końca my sami nie wiemy :)
Czasem nas te nasze rodziny zaskakują, a czasem bardzo rozczarowują. Nie powiem, że jestem zachwycona z każdej swojej rodzinnej relacji, bo ja z jakiegoś zimnego chowu jestem i nigdy nie zauważyłam ani nie odczułam konkretnych profitów z posiadania rodziny (ba, wręcz muszę jeszcze alimenty na własną kotkę płacić - ale to zupełnie inna story i nie czas na to żeby się teraz tłumaczyć. Ale, ale z drugiej strony jakoś nie wyobrażam sobie tego życia bez "mojej drogiej rodzinki", nie wyobrażam na tyle, że tak naprawdę przyznaję się bez bicia - to jedyny konkretny powód dla którego nie wyprowadziłam się z Wrocławia. Choć z drugiej strony ta "miłość rodzinna" to czasem tak mi dowali w plecy, że po dwóch godzinach spędzonych w gnieździe familijnym włącza mi się klasyka gatunku pt. "run Forest, run" - ale w sumie, to "run" to mi się niezasadnie często włącza przy wszystkich okazjach relacji międzyludzkich, więc nie ma co się tłumaczyć (to druga rzecz po kocie ha ha).
Ale wracając do zaskakujących sytuacji. Wczoraj - tak by the way zbliżającego się święta - odwiedziłam matkę, i tak my sobie gadu, gadu o festiwalu horroru, o naszych drogich zmarłych i innych takich, aż w ramach żartu sprzedałam jej stronę "Zegar śmierci" (wybaczcie linkować nie będę). Jak się okazało - nie mogłam zafundować lepszej zabawy mojej matce niż ta rozrywka. Niestety - musiałam wyczekać aż sprawdzi datę swojej śmierci, swoich dzieci (czyli mnie i mojego kapryśnego brata - podobno umrzemy w tym samym czasie). Największe rozczarowanie czekało zaś mamę przy sprawdzaniu daty śmierci ojca. Okazało się, że powinien on nie żyć już od 13 lat :) i za cholerę nie wiadomo dlaczego nadal życie. Cóż, życie zaskakuje. Nawet najbliższych:)
To tak gwoli rozpamiętywania o śmierci na dni najbliższe i intrygującej wigilii dnia Wszystkich Świętych.

Brak komentarzy: